Kolejna witryna oparta na WordPressie

Rok z Daisy

Rok z Daisy

Dzisiaj mija dokładnie rok od kiedy odebraliśmy z lotniska małego, przeuroczego szczeniaka – Daisy. Decyzję o powiększeniu naszej rodzinki o psiego przyjaciela podjęliśmy kilka miesięcy wcześniej. Już wtedy planowałam otwarcie swojej firmy prowadzonej z domu, więc wiedzieliśmy, że możemy sobie wreszcie pozwolić na psiaka. Chociaż przyznam szczerze, że na początku myśleliśmy o kupieniu psa rasowego, szybko zmieniliśmy zdanie. Wiedząc, że jest tyle niechcianych zwierząt, zaczęliśmy rozglądać się za kundelkiem. Któregoś dnia trafiłam na jednej z grup facebookowych na zdjęcie Daisy i przepadłam. Okazało się, że piesek pochodzi z Sycylii, z rodzinnych stron mojego Ukochanego. Przyjęliśmy to za znak i kilka dni później Walter wrócił do domu z wiadomością: adoptujemy Daisy. Możecie sobie wyobrazić, że byłam wniebowzięta, jednak najpierw czekała nas wizyta przed adopcyjna. I chociaż byłam zestresowana, że coś może pójść źle, wolontariusz okazał się przesympatycznym człowiekiem z którym mamy kontakt do dziś. Podobnie jak z wolontariuszką z Sycylii – Mariellą, która opiekowała się Daisy i jej rodzeństwem przez pierwsze trzy miesiące ich życia.

Adopcja Daisy zmieniła nasze życie całkowicie. Kiedy chcemy jechać do Polski, zamiast 2-godzinnego lotu, czeka nas prawie 24-godzinna podróż pociągiem. Zamiast wyjścia do kina – kanapa, Netflix i Daisy, która żebrze o popcorn. Wieczorne wyjścia tylko do lokali przyjaznym psom (tak, rozpuściliśmy ją tak bardzo, że szkoda nam zostawiać ją samą w domu, wiec jeśli tylko możemy, zabieramy ją ze sobą). Czy żałujemy naszej decyzji o przygarnięciu psiaka? Absolutnie NIE! Nigdy nie pomyślałabym, ze można tak pokochać futrzaka.



2 thoughts on “Rok z Daisy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *